demo

by MORUS

supported by
/
  • Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

     name your price

     

1.
02:39
2.
05:06
3.

about

recorded in summer 2015 at Mustache Ministry Studio in Warsaw

credits

released March 7, 2016

artwork by Aleksandra Waliszewska

tags

license

feeds

feeds for this album, this artist

about

MORUS Warsaw, Poland

contact / help

Contact MORUS

Streaming and
Download help

Track Name: ciało obce
ciało obce
jak kawałek mięsa

nie ma mnie nie ma mnie
i chcę żeby ciebie też nie było
chodzę i krwawię
betonowy metr na metr
sto tysięcy pytań sto tysięcy godzin

nie ma mnie nie ma mnie
topię się w mroku tak cicho
leżę i chodzę
betonowy metr na metr
bez miejsca żeby się ukryć

zamykam oczy nie ma mnie
zamykam oczy nie boję się
zamykam oczy bo ślepnę od świateł
zamykam oczy jakby nic się nie zdarzyło

nie ma znaczenia czy byłam sama
nie ma znaczenia jak byłam ubrana
nie ma znaczenia czy dobrze go znałam
gdy nie ma zgody - nie ma pozwolenia

zmywam ze skóry ten lepki dotyk
zdrapuję wstyd ze skażonych tkanek
nie będę milczeć choć nie chcę pamiętać
nie będę milczeć choć nie chcę pamiętać

oczyszczam drogę dla innych
rozpalam ogień
pierwsza rzucę kamieniem
i odzyskam noc
Track Name: obudzę się
przecież znam drogę
przecież rozpoznaję
moje obce miasto

biegnę omijam
sidła zasieki
ślepe zaułki

przecież znam drogę
każdy krok odbity
w bruku ulicy

celują we mnie
obojętne z okien
czuję jak
zaciska się krąg

mylę drogę choć ją dobrze znam
czy jutro obudzę się martwa

zostały tylko namacalne szczątki
czy wcześniejsze życie mi się wydawało
zostały tylko włosy zęby kości
w potwornym bezruchu widzę moje ciało

w czarne kałuże zbiera się deszcz
przytomna ziemia zachowuje pamięć
krew się klei do oczu i ust
widzę moje ciało pośród innych ciał
Track Name: oto jest człowiek szczęśliwy
Oto jest człowiek szczęśliwy
O tępym wykrzywionym pysku
Chciwie wpatrzonym w niebo x2

Oto jest człowiek szczęśliwy
O oczach obżartej krowy
Poganianej metalowym batem

Oto jest człowiek szczęśliwy
Rechocący nad swoim jarmarkiem
Sepleniący o jego czystości

O jego znaczeniu i moralności
O jego wolności i przyszłości
Bo nie zna pokory i nicości
Bo nie wie nic o swej nędzy i winie

Trzyma pysk w wiadrze pomyj
I to nazywa szczęściem

k.ratoń