ciało obce

by MORUS

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

    The suggested download price is around 23 PLN but you can pay more if you want. Support your hc/punk scene - we're not going to waste your monies. We'll put it into recording new stuff 3:)

      name your price

     

1.
codziennie 02:27
nie będę bić brawa kiedy wszyscy klaszczą nie będę stać prosto gdy wszyscy na baczność nie przyjmuję reguł narzuconych przez ten układ sama sobie będę wyznaczać prawa   wolę skoczyć na sam dół spalić za sobą mosty niż walić głową w mur w poczuciu bezradności *** i’m not going to put my hands together when everybody applauds i’m not going to stand straight when everybody stands to attention i don’t accept the rules forced by this pact i’m going to mark out my laws myself i'd rather jump down to the bottom burn the bridges behind than knock my head against the wall feeling helpless
2.
zaraza 02:01
za bezmyślne zadawanie bólu męczarnie zwierząt chów przemysłowy transporty śmierci za krótkowzroczną cywilizację jednorazowego użytku co obojętnie wypełnia wysypiska śmieci pomór na was plaga i zaraza klątwa, z której się nie podniesiecie produkujemy mimo nadmiaru kupujemy chociaż nam nie trzeba jemy chociaż nie jesteśmy głodni sprzedamy wszystko za każdą cenę a planeta zdycha powoli z foliową torbą na twarzy nie ma ucieczki piekło gotujemy sobie sami *** for mindlessly inflicting pain torment of animals factory farming death transports for the short-sighted disposable civilisation that indifferently fills up dumping grounds pestilence on you plague and infestation you will not get over the curse we produce despite the surplus we buy even though we don’t need we eat even though we’re not hungry we’ll sell everything at any price and the planet is slowly dying with a plastic bag on its face there’s no way out we’re preparing the hell ourselves
3.
błędne koło kolejnych generacji gotowych kopiować jedynie słuszny model mentalnego ograniczenia z pokolenia na pokolenie strachu przemocy zniewolenia z pokolenia na pokolenie mentalnego ograniczenia tacy podobni jak dwie krople wody jaki ojciec taki syn bóg im pomoże będą powielać wzorzec jaka matka taki ty to będzie nasza rodzinna tajemnica ona jak matka będzie posłuszna on tak jak ojciec będzie szukać winnych dusi tradycja dławi kompromis jaki ojciec taki syn dawców i sprawców ofiary koszmaru jaka matka taka ty *** the vicious circle of next generations ready to copy the only correct model of mental limitation from generation to generation fear violence subjugation from generation to generation of mental limitation they are as alike as two peas in a pod like father like son god will help them they’ll reproduce the pattern like mother like you it’s going to be our family secret she’ll be obedient like her mother he’ll search for one blameworthy like his father the tradition chokes compromise strangles like father like son donors and culprits victims of a nightmare like mother like you
4.
oto jest człowiek szczęśliwy o tępym wykrzywionym pysku chciwie wpatrzonym w niebo oto jest człowiek szczęśliwy o oczach obżartej krowy poganianej metalowym batem oto jest człowiek szczęśliwy rechocący nad swoim jarmarkiem sepleniący o jego czystości o jego znaczeniu i moralności o jego wolności i przyszłości bo nie zna pokory i nicości bo nie wie nic o swej nędzy i winie trzyma pysk w wiadrze pomyj i to nazywa szczęściem *** here is a happy man with an obtuse twitching snout covetingly staring at the skies here is a happy man with the eyes of an overstuffed cow rushed with a metal whip here is a happy man guffawing over his fair lisping about its purity about its meaning and morals its freedom and future because he doesn't know humility and nothingness because he doesn't know about his misery and fault he keeps his snout in a bucket of slop and calls it happiness
5.
na zakupy 03:13
na krawędzi szaleństwa z przepisowym uśmiechem miarowo drepczesz z tłumem z głową o szybę w drodze do pracy a sen się nie spełni nie spełni wracajcie na zakupy my zajmiemy się resztą dziś już nic się nie zdarzy wracajcie przed telewizory z czasem człowiek się robi bardziej skłonny z czasem się godzi na więcej tępi wrażliwość patrzy przez palce umywa ręce z czasem człowiek się przyzwyczaja przechodzi obok nie zauważa potem człowiek się godzi na wszystko *** on the verge of madness with a regulation smile you steadily waddle with a crowd on your way to work with your head against the window pane but your dream won’t come true go back to your shopping we’re going to take care of the rest nothing is going to happen today go back in front of your screens one grows more prone with time takes on more with time blunts one’s sensitivity connives wash one’s hands one gets used to it with time passes by not noticing and then one takes on everything
6.
narodowy 01:06
nie trzeba was dzielić murem ani kolczastym drutem sami sobie do gardła skoczycie jak poszczute psy wasza prawda nad innymi wasz bóg i ojczyzna napędzani ignorancją i strachem wściekli bezradni zmanipulowani sami się zadusicie gołymi rękami *** there’s no need to divide you with a wall or barbed wire you’ll be at each other throats like angry dogs your truth above the others your god and your homeland powered by ignorance and fear mad helpless manipulated you’ll choke one another with your bare hands
7.
hycel 04:08
nocą, gdy wraca do domu matka otwiera jej drzwi gdzie byłaś chyba nie z nim on duszę ma cienką jak kożuszek z mleka i umrze w rowie i nie zapłacze nikt i pochowają go w ziemi jak łupinę od orzecha ona mówi matce jestem jego suką on jest moim psem i noszę w sobie szczenię które was zagryzie nie patrzę wam w oczy ale dobrze wiem skradacie się na palcach coraz bliżej bliżej ta krzywda i ten ból on jest już tylko mój *** at night, when she comes back, her mother opens the door where have you been, not with him, i guess, his soul is as thin as a milk skin and he’ll die in a ditch and they will bury him in the ground like a nutshell she says to her mother i’m his bitch, he’s my dog and I bear a cub in me that will kill you i don’t look into your eyes but I know well you are creeping closer and closer this harm and this pain is only mine now
8.
ciało obce 02:36
ciało obce jak kawałek mięsa nie ma mnie nie ma mnie i chcę żeby ciebie też nie było chodzę i krwawię betonowy metr na metr sto tysięcy pytań sto tysięcy godzin nie ma mnie nie ma mnie topię się w mroku tak cicho leżę i chodzę betonowy metr na metr bez miejsca żeby się ukryć zamykam oczy nie ma mnie zamykam oczy nie boję się zamykam oczy bo ślepnę od świateł zamykam oczy jakby nic się nie zdarzyło nie ma znaczenia czy byłam sama nie ma znaczenia jak byłam ubrana nie ma znaczenia czy dobrze go znałam gdy nie ma zgody - nie ma pozwolenia zmywam ze skóry ten lepki dotyk zdrapuję wstyd ze skażonych tkanek nie będę milczeć choć nie chcę pamiętać nie będę milczeć choć nie chcę pamiętać oczyszczam drogę dla innych rozpalam ogień pierwsza rzucę kamieniem i odzyskam noc *** foreign body like a piece of meat there's no me and i want there to be no you either i walk and bleed concrete metre per metre hundred thousand questions hundred thousand hours there's no me i'm drowning in the dark so quietly i lie and walk concrete metre per metre no place to hide i close my eyes there's no me i close my eyes i'm not afraid i close my eyes as i'm blinded by the lights i close my eyes as if nothing happened it doesn't matter if i was alone it doesn't matter what i wore it doesn't matter if i knew him well when there's no consent - there's no permission i wash down that slimy touch from my skin scrape off the shame from my polluted tissues i won't be silent although i don't want to remember i won't be silent although i don't want to remember i clear the road for others light the fire i'll be the first to throw a stone and reclaim the night
9.
wszystkie moje grzechy przewinienia dokładnie policzone od chwili narodzenia chcą mnie na siłę zbawić zakuć w swoje racje narzucać jedną jedyną orientację kogo bić, kiedy pić, a kiedy się rozmnażać, jak się modlić, kogo upokarzać         a ci przy ołtarzu         oczy obłudnie do nieba         wskazują wroga         i najkrótszą drogę do boga bogobojny tłum chory z nienawiści kapłanów wściekły chłód i ich brudne myśli zajrzyj w moje sumienie skaż mnie na potępienie modlisz się pod figurą sam diabła masz pod skórą *** all my sins my guilt counted precisely since I was born they want to force my redemption chain me up with their reasons enforce the one and only orientation upon me when to beat, when to drink and when to breed how to pray who to humiliate and those at the altar eyes piously to the sky pointing the enemy and the shortest way to their god godly crowd sick with hatred the priests’ mad cold dirty thoughts see my consciousness have me suffer damnation you pray under the figure but the devil is under your skin
10.
czekasz 02:05
chora egzystencja więzienny sen czołgasz się znów przez identyczny dzień czekasz na zmianę czekasz na znak| w poczekalni wolno sączy się piach| czekasz na lepszy moment lepszy dzień na swoją rolę na szansy cień zamykasz drzwi zapadasz w sen bezwładnie czekasz na kolejny czekasz kto zdecyduje czekasz na start kto zacznie pierwszy pokaże szlak gdzie jest przewodnik stada kto da znak gdy w poczekalni przesypujesz piach| chora egzystencja więzienny sen nigdy nie przyjdzie inny dzień czekam na iskrę, która podpali czas i każda sekunda wybuchnie *** sick existence, prison dream, you’re crawling through an identical day again waiting for a change waiting for a sign the sand is seeping slowly in a waiting room waiting for a better moment, a better day for your part, for a shadow of a chance closing the door, falling asleep lifelessly waiting for the next you’re waiting for who can make up their mind who will start and show the way where is the bellwether who will give a sign when you tip the sand in the waiting room sick existence, prison dream, the new day will never come i wait for a spark to set fire to the time and every second will go off
11.
na sen 02:08
tłum w pancerzach i skorupach przestrzega norm i zakazów nagie kobiety wiją się w konwulsjach podprogowej reklamy smutne roboty nie wiedzą co je czeka szczęśliwe nie wiedzą co dolega wszyscy oddzielnie a wszystkim tak samo oczy zalewa różowy plastik smutne roboty nic im nie dolega szczęśliwe nic je już nie czeka dławią się dławią najczystszą reklamą a na sen na sen bajka dla dorosłych serial o miłości na sen serial o miłości złe wiadomości złe *** the crowd wearing shields and shells obeys the norms and prohibitions naked women wriggle in convulsion of subliminal advertisement sad robots don’t know what awaits them happy don’t know what they suffer from everybody separately yet everybody the same their eyes are flooded with pink plastic sad robots they don’t suffer happy nothing awaits them they choke on the purest ad and for a better sleep an adults-only fairytale a TV series about love for a better sleep a TV series about love bad news
12.
obudzę się 07:26
przecież znam drogę przecież rozpoznaję obce moje miasto biegnę omijam sidła zasieki ślepych zaułków przecież znam drogę każdy krok odbity w bruku ulicy celują we mnie obojętne z okien czuję jak zaciska się krąg mylę drogę choć ją dobrze znam czy jutro obudzę się martwa zostały tylko namacalne szczątki czy wcześniejsze życie mi się wydawało zostały tylko włosy zęby kości w potwornym bezruchu widzę moje ciało w czarne kałuże zbiera się deszcz przytomna ziemia zachowuje pamięć krew się klei do oczu i ust widzę moje ciało pośród innych ciał krew się klei do oczu i ust widzę moje ciało pośród innych ciał *** i know the way after all i recognise my city unfamiliar after all i run, avoid snares, barbed wires in blind alleys i know the way after all every step imprinted in the cobblestones they aim at me stolidly from the windows and i can feel the circle close in around and i'm losing my way, although i know it well will i wake up dead tomorrow only the tangible remains are left my earlier life only seemed to me? only hair teeth and bones left i can see my body in direful stillness the rain gathers in black pools conscious ground keeps a memory the blood sticks to the eyes and mouth i can see my body among other bodies the blood sticks to the eyes and mouth i can see my body among other bodies

about

The album is a collaboration between Morus and Unrest Records, Ruin Nation Records, IronMan Records, Last Hour Records, Trujaca Fala.


Ruin Nation: "MORUS (Warsaw, Poland) play fully charged HC/PUNK that comes along very dynamic but is also ridden with razor-sharp edges. Lyrically focused on a deeper socio-political statement against the ongoing repression with a strong feminist message. Forged in the fires of the Warsaw punk underground by members of POST REGIMENT and fellow Warsaw punkers ANTIDOTUM, EDELWEISS PIRATEN, EL BANDA, ATOMICO PATIBULO and [peru]."

"We put our hearts in it. It's honest. It's Punk. The music is fast but melodic. I think about the lyrics carefully. They're angry and political but also poetic, stuff that is important to us, things that are difficult to deal with, stuff that hurts, rather sad and depressing... " Nika - Morus
The demo can be still found on Bandcamp.

credits

released June 15, 2018

Album "Ciało Obce" available on Vinyl and Digital Download from:

Ruin Nation Records (Germany)
ruinnation.org

Unrest Records (Canada & Benelux)
www.unrestrecords.com

Iron Man Records (United Kingdom)
ironmanrecords.net

Last Hour Records (USA)
www.facebook.com/Lasthourrecords/

Trujaca Fala (Poland)
www.facebook.com/trujacafala/

license

tags

about

MORUS Warsaw, Poland

next gigs:

contact / help

Contact MORUS

Streaming and
Download help

Redeem code

Report this album or account

MORUS recommends:

If you like MORUS, you may also like: